E-BOOK

PIERWSZY KONTAKT Z KLIENTKĄ

69zł

39zł

Zwiększ zapisywalność na zabiegi już podczas pierwszego kontaktu.

45 STRON SOLIDNEJ WIEDZY!

A W ŚRODKU MIĘDZY INNYMI:

SPRZEDAŻOWY SCHEMAT PIERWSZEJ ROZMOWY TELEFONICZNEJ.

Otrzymasz szczegółowo opisany, krok po kroku schemat procedury sprzedażowej rozmowy recepcji z klientką

6 PROBLMÓW PODCZAS PIERWSZEGO KONTAKTU Z KLIENTKĄ.

Dowiesz się jakie to problemy oraz jak sobie z nimi radzić.

PROCEDURY I WORKBOOKI.

Otrzymasz procedury obsługi klientek, workbooki do stworzenia własnych opisów zabiegów oraz schematy rozmów sprzedażowych w oparciu o psychologię zachowań konsumenckich. 

W JAKI SPOSÓB POMOŻE CI TEN MATERIAŁ

Dostaniesz gotowy szablon, jak powinna wyglądać rozmowa telefoniczna i online
z klientką. Będziesz mogła wprowadzić nową, skuteczną procedurę do swojego gabinetu już następnego dnia!

Dzięki niej sprawisz, że:

– Niezależnie od doświadczenia Twojej kadry – coraz więcej klientek będzie zapisywać się na Twoje zabiegi.

– Stres związany z rozmową lub sprzedażą zniknie, a Twoja kadra będzie dokładnie wiedziała co robić i mówić.

– Przejmiesz całkowitą kontrolę nad tym, w jaki sposób Twoja kadra rozmawia z klientkami. Niezależnie od tego, czy jesteś w gabinecie, czy nie – każda rozmowa z klientką będzie skuteczna i przemyślana.

Poznasz psychologię sprzedaży i 3 kluczowe etapy podejmowania decyzji, które zachodzą w głowie klientki. Dzięki czemu zawsze będziesz wiedziała, jak zareagować i jakiej strategii sprzedażowej używać.

Dowiesz się, na co klientka zwraca uwagę podczas rozmowy z recepcją oraz, jak wykorzystać tę wiedzę w praktyce. Za pomocą moich metod, sprawisz, że klientki chętniej i częściej będą odwiedzały Twój gabinet.

Przejdziesz krok po kroku przez cały schemat opisywania zabiegów tak, aby klientka nie tylko wiedziała, na czym on polega, ale również – dlaczego go potrzebuje. Możesz użyć tego schematu do poprawienia swojej oferty na stronie internetowej, social media lub przy sprzedaży telefonicznej!

Zbudujesz profesjonalny wizerunek gabinetu już przy pierwszym kontakcie.

Kim jestem

Nazywam się Kamila Szota. Jestem szkoleniowcem i doradcą biznesowym. Specjalizuje się w tworzeniu nowoczesnych modeli sprzedaży strategicznej w oparciu o psychologię zachowań konsumenckich. Moją miłością i pasją jest biznes i psychologia.

o mnie

PROWADZIŁAM Z POWODZENIEM WŁASNY GABINET KOSMETOLOGII I MEDYCYNY ESTETYCZNEJ. ZOBACZ Z CZYM PRZYSZŁO MI SIĘ ZMIERZYĆ I DLACZEGO DOSKONALE CIE ROZUMIEM.

Gabinet BEAUTY, nie mając nic wspólnego z branżą...

Nie ukrywam, że była to dla mnie OGROMNA inwestycja. Oprócz tego, była dość ryzykowna, bo co prawda miałam doświadczenie z prowadzeniem biznesu, ale nie w branży Beauty. Jednak mimo tego, że nie jestem kosmetolożką – byłam przekonana, że zdobyta wiedza i umiejętności pozwolą mi na osiągnięcie sukcesu w tej branży!

Pomysł na poszerzenie naszej działalności o branżę Beauty powstał, kiedy razem ze swoim mężem odpoczywaliśmy w hotelu w Zawoji. To właśnie tam, gdy oddawałam się lekturze – mój mąż wrócił podekscytowany z masażu, mówiąc „Kochanie! Otwieramy gabinet masażu!”. Na początku śmiałam się i żartowałam, że masażystka musiała wykonać kawał dobrej roboty, skoro aż tak go natchnęła!

Jednak, gdy wróciłam do domu, postanowiłam sprawdzić na własną rękę, czy rzeczywiście w tej branży jest potencjał. Robiąc badanie rynku i szukając informacji na temat gabinetów masażu – odkryłam, że o wiele ciekawsze i bardziej dochodowe są gabinety Beauty, które oferowały manicure, drobną kosmetykę, kosmetologię i medycynę estetyczną.

Ku mojemu zdziwieniu, okazało się, że jest to bardzo dochodowy rynek, który w tamtym okresie rozwijał się w tempie 15% wzrostu w skali roku. Na tym etapie byłam pewna, że moje poprzednie doświadczenie w biznesie, wiedza i umiejętności pozwolą mi na stworzenie idealnego gabinetu.

Jednak, jak to w życiu bywa – wszystko wyszło w praniu, a problemy zaczęły pojawiać się jeden za drugim.

Z czym musiałam się zmierzyć otwierając gabinet?

Moje największe problemy...

Tak, jak napisałam – nie jestem kosmetolożką. Dlatego wszystko musiałam testować na własnej skórze, poświęcając temu projektowi mnóstwo czasu i energii. Na początku swojej drogi natrafiłam na sporo przeszkód i problemów.

Już w pierwszych tygodniach zauważyłam, że dziewczyny były zestresowane odbieraniem telefonów, sprzątanie gabinetu było sporym wyzwaniem, kosmetolożki nie prowadziły sprzedaży podczas zabiegów, a na recepcji piętrzyły się kremy i kosmetyki do pielęgnacji domowej.

Wszystkie te elementy skutecznie utrudniały mi rozwinięcie firmy. Jednak to wszystko było już, po otworzeniu gabinetu. Przed otwarciem, miałam jeszcze więcej problemów do rozwiązania…

01

SANEPID

Pierwszym z nich był sanepid. Brak jasno określonych przepisów i spójności między tym, co „musi być spełnione”, a co „powinno być” – sprawiała, że przez długi czas nie wiedziałam, co robić. Wiele informacji wzajemnie się wykluczało, a różne źródła przedstawiały mi różne wytyczne. Dużo pracy i czasu, ale ostatecznie udało mi się zażegnać kryzys związany z przepisami.

 

02

SPRZĘT

Drugim problemem okazało się znalezienie odpowiedniego sprzętu, który mógłby służyć mi na lata, ale nie kosztowałby fortuny – jednocześnie zapewniając zadowalające efekty w trakcie zabiegów.
Przez to, kolejną, ogromną dawkę czasu i energii poświęciłam na pisanie maili do handlowców i producentów, porównywanie cen i parametrów, uczestniczenie w targach, oglądanie sprzętów w show-roomach… aby ostatecznie (mając już bardzo specjalistyczną wiedzę na temat aparatury zabiegowej) podjąć odpowiednie decyzje.

 

03

KADRA I SPRZEDAŻ

Kolejnym problemem było zatrudnienie odpowiedniej kadry, organizacja w gabinecie i przygotowanie odpowiednich procedur sprzedażowych dla kosmetologów. Bazując na swoim doświadczeniu w prowadzeniu biznesu, wiedziałam, że ludzie, których zatrudnię, będą specjalistami w zakresie kosmetologii – nie sprzedaży. Dlatego, to na moich barkach spoczywała odpowiedzialność za przygotowanie odpowiednich strategii sprzedażowych i procedur budowania relacji z klientkami. Opracowanie idealnego planu zajęło mi trochę czasu, ale nie ukrywam, że był to opłacalny wysiłek.

Udało mi się stworzyć schemat, dzięki któremu każda osoba, która u mnie pracowała była w stanie sprzedać zabieg i utrzymać klientkę w gabinecie (dbając o relację), a co ważniejsze całość działa się poza świadomością tak klientki, jak i mojej kadry. Każdy szczegół, który umieściłam w procedurach, był oparty o psychologię zachowań konsumenckich, dlatego wiedziałam, że muszą one działać bez zarzutów. 

04

MARKETING

Ostatnim (i prawdopodobnie największym) problemem, z jakim musiałam się zmierzyć, było opracowanie strategii pozyskiwania klientów online. Wchodząc w rynek Beauty, próbowaliśmy wielu strategii i metod, by zapewnić sobie stałe (i korzystne) zainteresowanie nowych klientek. Po wielu próbach i błędach udało mi się opracować naprawdę skuteczną strategię pozyskiwania klientów, dzięki której szybko zapełnialiśmy grafik w kalendarzu. 

Jedną z kluczowych rzeczy w gabinecie jest to, w jaki sposób twoja kadra zaprezentuje siebie oraz gabinet podczas pierwszej rozmowy z Twoją klientką. 

Dlaczego? 

Bo możesz wydać całą rzekę pieniędzy na pozycjonowanie strony www, prowadzenie fanpage czy inne działania w sieci, ale kiedy przyjdzie moment, klientka chwyci za telefon do ręki i zadzwoni właśnie na twoją recepcję to właśnie ta jedna pierwsza rozmowa zdecyduje czy klientka zapisze się i przyjdzie na zabieg. Droga jest bardzo prosta, ale równie prosto ją zepsuć.