Kim jestem

Nazywam się Kamila Szota. Jestem szkoleniowcem i doradcą biznesowym. Specjalizuje się w tworzeniu nowoczesnych modeli sprzedaży strategicznej w oparciu o psychologię zachowań konsumenckich. Moją miłością i pasją jest biznes i psychologia.

o mnie

Moja fascynacja zaczęła się kiedy miałam już 16 lat. Zaczęłam interesować się psychologią. Wtedy też odnalazłam swoich mentorów od biznesu, od których czerpie wiedzę do dziś.

Ty masz 20 lat, ja mam 20 lat... przed nami...

Już od najmłodszych lat pociągał mnie świat biznesu. Mając 20 lat, założyłam swoją pierwszą firmę budowlaną, która początkowo zajmowała się wykończeniami, następnie elewacją małych domów, aby ostatecznie, po roku zajmować się ocieplaniem wieżowców.

 

Przez pierwsze dwa lata nie miałam absolutnie żadnych problemów z pozyskiwaniem klientów, zarządzaniem sporym zespołem budowlańców czy chociażby organizacją swojej pracy. Udało mi się stworzyć działającą i wytrzymałą strukturę, dzięki wiedzy z zakresu zarządzania i psychologii, jednak po dwóch latach otrzymałam bardzo ważną lekcję życiowo-biznesową. Żeby prowadzić biznes, musisz mieć wiedzę z zakresu finansów! Mimo że przez moją firmę przepływały ogromne sumy, to niewiele z tego zostawało w mojej kieszeni. Wynikało to z tego, że nie potrafiłam skutecznie zarządzać pieniędzmi i nie wiedziałam, gdzie je niepotrzebnie tracę.

 

Przez ten brak wiedzy, gdy jeden z naszych zleceniodawców ogłosił upadłość… musiałam się pogodzić 

z początkiem końca mojego pierwszego biznesu. Brak możliwości otrzymania zapłaty za zaplanowaną pracę mocno naruszył budżet mojej firmy, więc po kilku miesiącach (nadal mając zobowiązania na karku) musiała zamknąć firmę.

 

Odrabianie strat zajęło mi dużo czasu i pochłonęło mnóstwo energii. Jednak przez tę sytuację mogłam nauczyć się jednej z najważniejszych lekcji o biznesie w swoim życiu. Lekcji, którą aktualnie przekazuję swoim klientom, by nie musieli – tak, jak ja – uczyć się jej na własnej skórze.

 

Odpowiednio zaplanowane i kontrolowane finanse, to podstawa w prowadzeniu świadomego biznesu!

Dzięki tej lekcji udało mi się później stworzyć firmę, która poradziła sobie o niebo lepiej. Na tyle dobrze, że razem  z moim mężem postanowiliśmy zainwestować zarobione pieniądze w dalszy rozwój działalności. To był właśnie początek mojej przygody z gabinetem kosmetologii i estetyki estetycznej.

 

Doradca Biznesowy z precyzją chirurga

Korzystając ze swojej wiedzy biznesowej, działam, jak lekarz. Nie wróżę z fusów i nie działam na oślep. Zawsze dokładnie badam i szukam przyczyny, a kiedy zdiagnozuję problem – przedstawiam kilka możliwości, rozwiązań i strategii, które mogą „uleczyć” daną firmę.
Dzięki wiedzy praktycznej i teoretycznej doskonale wiem, które działania pomogą rozwiązać konkretny problem, zupełnie jak lekarz, który wie, jakie lekarstwo pomoże na daną chorobę.

 

Możesz na tym etapie zastanawiać się „Czy doradztwo biznesowe na pewno mi pomoże?”. Mogę powiedzieć Ci, że tak, ale chyba lepiej będzie to pokazać:

 

Jeśli masz problem z prawem, to wiesz, że samodzielne wejście na salę sądową może się dla Ciebie źle skończyć. Zanim przekroczysz próg budynku – konsultujesz się z prawnikiem, prawda? Sprawdzasz swoją sytuację i pytasz eksperta, co najlepiej w danej sytuacji zrobić. Robisz to, bo wiesz, że wiedza specjalisty w tej sytuacji jest bezcenna i bez niej – możesz mieć spore kłopoty.

 

Mając problemy zdrowotne, robisz tak samo. Nie leczysz się samodzielnie, tylko idziesz do lekarza i korzystasz z jego wieloletniego doświadczenia i wiedzy. Robisz to, bo wiesz, że bez specjalisty możesz sobie jeszcze bardziej zaszkodzić.

 

Identyczna sytuacja ma miejsce w przypadku zdrowia psychicznego i emocjonalnego. Coraz więcej osób zapisuje się na terapie lub konsultacje psychologiczne. Robią to, bo wiedzą, że jest to jedyny skuteczny sposób na to, żeby poprawić swój stan.

 

Identyczną sytuacją jest moment, kiedy nie tylko szukasz sposobów na rozwinięcie ale również kiedy masz problem ze swoim biznesem ! Rozwiązywanie ich „na własną rękę” może mieć równie tragiczne skutki, co samodzielne leczenie się lub rozwiązywanie spraw prawnych. Dlatego, tak jak zdajemy się na wiedzę, umiejętności i wiedzę prawnika, lekarza lub psychologa – tak w kwestiach biznesowych najlepiej poradzić się doradcy biznesowego.

OPINIE

Lata doradztwa biznesowego, szkoleń, projektów wewnętrznych, tworzenia zarabiających biznesów,
zaowocowały ciepłymi słowami.

Gabinet BEAUTY, nie mając nic wspólnego z branżą...

Nie ukrywam, że była to dla mnie OGROMNA inwestycja. Oprócz tego, była dość ryzykowna, bo co prawda miałam doświadczenie z prowadzeniem biznesu, ale nie w branży Beauty. Jednak mimo tego, że nie jestem kosmetolożką – byłam przekonana, że zdobyta wiedza i umiejętności pozwolą mi na osiągnięcie sukcesu w tej branży!

Pomysł na poszerzenie naszej działalności o branżę Beauty powstał, kiedy razem ze swoim mężem odpoczywaliśmy w hotelu w Zawoji. To właśnie tam, gdy oddawałam się lekturze – mój mąż wrócił podekscytowany z masażu, mówiąc „Kochanie! Otwieramy gabinet masażu!”. Na początku śmiałam się i żartowałam, że masażystka musiała wykonać kawał dobrej roboty, skoro aż tak go natchnęła!

Jednak, gdy wróciłam do domu, postanowiłam sprawdzić na własną rękę, czy rzeczywiście w tej branży jest potencjał. Robiąc badanie rynku i szukając informacji na temat gabinetów masażu – odkryłam, że o wiele ciekawsze i bardziej dochodowe są gabinety Beauty, które oferowały manicure, drobną kosmetykę, kosmetologię i medycynę estetyczną.

Ku mojemu zdziwieniu, okazało się, że jest to bardzo dochodowy rynek, który w tamtym okresie rozwijał się w tempie 15% wzrostu w skali roku. Na tym etapie byłam pewna, że moje poprzednie doświadczenie w biznesie, wiedza i umiejętności pozwolą mi na stworzenie idealnego gabinetu.

Jednak, jak to w życiu bywa – wszystko wyszło w praniu, a problemy zaczęły pojawiać się jeden za drugim.

Z czym musiałam się zmierzyć otwierając gabinet?

Moje największe problemy...

Tak, jak napisałam – nie jestem kosmetolożką. Dlatego wszystko musiałam testować na własnej skórze, poświęcając temu projektowi mnóstwo czasu i energii. Na początku swojej drogi natrafiłam na sporo przeszkód i problemów.

Już w pierwszych tygodniach zauważyłam, że dziewczyny były zestresowane odbieraniem telefonów, sprzątanie gabinetu było sporym wyzwaniem, kosmetolożki nie prowadziły sprzedaży podczas zabiegów, a na recepcji piętrzyły się kremy i kosmetyki do pielęgnacji domowej.

Wszystkie te elementy skutecznie utrudniały mi rozwinięcie firmy. Jednak to wszystko było już, po otworzeniu gabinetu. Przed otwarciem, miałam jeszcze więcej problemów do rozwiązania…

01

SANEPID

Pierwszym z nich był sanepid. Brak jasno określonych przepisów i spójności między tym, co „musi być spełnione”, a co „powinno być” – sprawiała, że przez długi czas nie wiedziałam, co robić. Wiele informacji wzajemnie się wykluczało, a różne źródła przedstawiały mi różne wytyczne. Dużo pracy i czasu, ale ostatecznie udało mi się zażegnać kryzys związany z przepisami.

 

02

SPRZĘT

Drugim problemem okazało się znalezienie odpowiedniego sprzętu, który mógłby służyć mi na lata, ale nie kosztowałby fortuny – jednocześnie zapewniając zadowalające efekty w trakcie zabiegów.
Przez to, kolejną, ogromną dawkę czasu i energii poświęciłam na pisanie maili do handlowców i producentów, porównywanie cen i parametrów, uczestniczenie w targach, oglądanie sprzętów w show-roomach… aby ostatecznie (mając już bardzo specjalistyczną wiedzę na temat aparatury zabiegowej) podjąć odpowiednie decyzje.

 

03

KADRA I SPRZEDAŻ

Kolejnym problemem było zatrudnienie odpowiedniej kadry, organizacja w gabinecie i przygotowanie odpowiednich procedur sprzedażowych dla kosmetologów. Bazując na swoim doświadczeniu w prowadzeniu biznesu, wiedziałam, że ludzie, których zatrudnię, będą specjalistami w zakresie kosmetologii – nie sprzedaży. Dlatego, to na moich barkach spoczywała odpowiedzialność za przygotowanie odpowiednich strategii sprzedażowych i procedur budowania relacji z klientkami. Opracowanie idealnego planu zajęło mi trochę czasu, ale nie ukrywam, że był to opłacalny wysiłek.

Udało mi się stworzyć schemat, dzięki któremu każda osoba, która u mnie pracowała była w stanie sprzedać zabieg i utrzymać klientkę w gabinecie (dbając o relację), a co ważniejsze całość działa się poza świadomością tak klientki, jak i mojej kadry. Każdy szczegół, który umieściłam w procedurach, był oparty o psychologię zachowań konsumenckich, dlatego wiedziałam, że muszą one działać bez zarzutów. 

04

MARKETING

Ostatnim (i prawdopodobnie największym) problemem, z jakim musiałam się zmierzyć, było opracowanie strategii pozyskiwania klientów online. Wchodząc w rynek Beauty, próbowaliśmy wielu strategii i metod, by zapewnić sobie stałe (i korzystne) zainteresowanie nowych klientek. Po wielu próbach i błędach udało mi się opracować naprawdę skuteczną strategię pozyskiwania klientów, dzięki której szybko zapełnialiśmy grafik w kalendarzu. Jeżeli chcesz się dowiedzieć, jak to robię – sprawdź mój kurs! [link do kursu]

Dlaczego musiał nastąpić koniec....

Niektórzy mogą pomyśleć „dlaczego sprzedałaś dobrze zarabiający biznes?”. Powodów było kilka. Po pierwsze, była to inwestycja, z której chciałam tylko wyciągnąć zysk. Po drugie nie jestem kosmetolożką. Po trzecie, żeby prowadzić gabinet kosmetologii i medycyny estetycznej, trzeba cały czas „wiedzieć co w trawie piszczy”. Po czwarte (i najważniejsze!) moją pasją jest tworzenie i rozwijanie biznesu jako takiego. Gabinet Beauty był dla mnie jedynie możliwością do poznania tego świata wzdłuż i wszerz.

Te wszystkie powody sprawiły, że moja przygoda z prowadzeniem gabinetu musiała się skończyć. Zwłaszcza, że specjalizuje się w tworzeniu nowoczesnych modeli sprzedaży strategicznych opartych na psychologii zachowań konsumenckich. Oprócz tego – lubię pomagać. Dlatego zamiast samej prowadzić gabinet, wolę udostępnić istniejącym firmom swoje procedury, schematy, metody i systemy – dzięki którym mogą stworzyć sprawnie działający lokal. Z chęcią pomogę Ci wprowadzić te wszystkie procedury do Twojego gabinetu! 

MASZ PYTANIA? NAPISZ DO MNIE